Bazary jakie pami臋tam
Jednym z za艂o偶e艅 tego bloga, jest por贸wnywanie 艣wiata komercji do 艣wiata prawdziwego, naturalnego. 艢wiatem komercji s膮 wszystkie te nienaturalne i antyludzkie twory, typu MacDonaldy, 呕abki, Netflixy i inne Hilfigery. 艢wiatem naturalnym jest wszystko co zwi膮zane z natur膮, prostot膮 i spokojem, a tak偶e z oddoln膮 inicjatyw膮. Ostatnio na moim osiedlu na Ursusie pojawi艂a si臋 informacja, 偶e przenosz膮 bazar w inne miejsce. Zacz膮艂em si臋 wi臋c zastanawia膰 i przypomina膰 sobie bazary, kt贸re znam. Bazarek, rynek, targ, jest dla mnie czym艣 g艂臋boko naturalnym. Moja babcia od strony matki handlowa艂a na rynku mi臋sem. Druga babcia, mimo tego, 偶e narzeka艂a 偶e bol膮 j膮 nogi, regularnie odbywa艂a bardzo d艂ugie spacery po obydwu hrubieszowskich rynkach. Zwykle kupowa艂a troch臋 warzyw i kur臋 na ros贸艂. Chodzi艂a tam g艂贸wnie porozmawia膰 ze znajomymi.