Czarna Herbata

Od czasu do czasu lubię sobie zrobić przerwę od picia kawy. Obecnie jej ceny tak wzrosły (a nikt o tym nie mówi), że znowu przestawiam się na czarną herbatę. 

Jaką czarną herbatę polecam?

Na pewno nie te tanie, marketowe herbaty typu 100 saszetek za 5 pln. Ostatnio nabrałem się na taki zakup i okazuje się, że herbata wcale nie naciąga. Widać to szczególnie dobrze w przezroczystym dzbanku.

Lepsze są herbaty brytyjskie. W sklepie Action kupiłem niedawno herbatę TyPhoon, kosztowała jakieś 8 pln za 100 dużych saszetek i jest znacznie mocniejsza i smaczniejsza. Kiedyś wziąłem tam też inną herbatę mało znanej marki i także była bardzo dobra.


Chciałbym spróbować też herbaty tureckiej, długo zaparzanej w podwójnym dzbanku. 

Herbata turecka

Z tego co czytam w internecie, herbaty tureckie różnią się od siebie ilością patyczków i pyłu. Trochę jak w Yerba mate. 

Popularne herbaty chińskie, to:

  • Yunnan
  • Keemun 
  • Lapsang Souchong
  • Dian Hong
Nie zapominajmy o herbatach indyjskich:
  • Assam
  • Ceylon
  • Darjeeling
W tamtym roku próbowałem herbatę czarną z kandyzowanymi owocami i kwiatami. Jak dla mnie była nieco za słodka a owoce zbyt kusiły by je zjeść :)

Jak zaparzać czarną herbatę?

Polecam krótkie zaparzanie w dzbanku. Zawsze zaparzam 2 torebki z większą ilością wody, i zaraz wyciągam saszetki. Gdy herbata zaparza się zbyt długo, uwalniają się garbniki. Nie tylko psują one smak naparu, ale także powodują osad, osadzający się na szklankach i zębach. 

Herbaty nie powinno się zaparzać wrzątkiem. Najlepiej jest używać wody przefiltrowanej lub mineralnej niskozmineralizowanej.

Niestety przy herbatach w saszetkach jest ryzyko przyjmowania pewnej ilości mikroplastiku. Herbata w listkach będzie znacznie wyższej jakości. Warto kupić sobie dzbanek z zaparzaczem ze stali nierdzewnej.


Komentarze