Zwalcz swoje rozproszenie #4 - zmniejszanie rozproszeń z Internetu

Operant Conditioning In Psychology: B.F. Skinner Theory 

Jak pisałem na początku tego cyklu, kiedyś pracowało się inaczej. Człowiek nie miał smartfona, z którym chodził wszędzie, nie musiał też śledzić 100 różnych stron www, nie dostawał powiadomień na smartwatcha i nie siedział tyle na YouTube. OK Boomer. 

Strony www są projektowane tak, by nas uzależniać. Kiedyś założyłem konto na Reddit, bo mieli tam fajną społeczność na temat VSCode. Dużo się z niej nauczyłem na temat konfiguracji edytora. Zaraz potem dołączyłem do społeczności:

  • OMAD (One meal a day)
  • Produktywność
  • Buy It For Life
  • 10 różnych na temat startupów
  • ubrań kilku marek
  • chińskich zegarków
  • programowanie w Node.js i Rust 
  • i tak dalej

Nagle zacząłem się łapać, że zamiast iść spać, przed snem przewijam te wątki na Reddicie i nie dowiaduje się z nich nic ciekawego. Czasem pojawiał się fajny post, który puszczałem dalej w Internet. Trochę jak ten szczur, który otrzymywał czasem nagrodę po pociągnięciu dźwigni. 

Krótkie formy

Jeśli używasz YouTube w trybie domyślnym, albo przeglądasz jakieś inne aplikacje z shortsami, to doświadczasz podobnego uczucia marnowania czasu jak ja na Reddit. W poprzednim wpisie skupiałem się na nauce, a takie krótkie formy, są antynauką, marnowaniem czasu. 

Informacje tam przedstawiane były bardzo powierzchowne. Trochę tak, jakby chcieć nauczyć się grać na gitarze i ciągle pytać się, jaka gitara jest najlepsza. Rozrywka jest tam zwykle najniższych lotów, a przybiera to jeszcze bardziej na sile w dobie treści generowanych przez AI.

Najgorsze chyba są newsy. Wydaje mi się, że dwa ostatnie pokolenia za bardzo przykładają uwagę do tego przekazu, który ktoś generuje dla swoich własnych korzyści.  

Internet wprowadza w nasze życie bardzo dużo szumu. W tym czasie, gdy skrolujesz, rośnie Twoja kupka wstydu. Są książki, które chciałeś przeczytać, projekty, które chciałeś zrobić i rzeczy, których chciałeś się nauczyć.  

Oczywiście, w sieci można znaleźć świetne materiały na różne tematy, ale to trochę tak, jak szukanie igły w stogu siana. Co można z tym zrobić!!! Konkrety!

  1. Po pierwsze, bądź świadomy tego, że marnujesz czas w sieci. 
  2. Zrób sobie listę stron, których nie chcesz odwiedzać i utrudnij do nich dostęp. Wyloguj się z nich. W przeglądarce możesz wejść w historię i kliknąć "Usuń tą stronę", co spowoduje wylogowanie i usunięcie stron z podpowiedzi wyszukiwania.
  3.  Zainstaluj sobie wtyczkę Block Site, gdy będziesz wchodził na niechciane strony, zablokuj je.
  4. Możesz też zainstalować Adblocka i popsuć nim strony, których nie chcesz przeglądać. Klikasz na stronę prawym przyciskiem myszy i wybierasz "Zablokuj element". Usuń ze strony główną treść.
  5.  Poblokuj niechciane strony w pliku hosts. Możesz do tego użyć jakiegoś oprogramowania, jak np. Self Control na Maca. Blokuje ono strony na jakiś określony czas. 
  6. Jeśli potrzebujesz czegoś ze stron, których nie chcesz odwiedzać, zrób sobie zakładkę do takiego zasobu. Przykładowo, potrzebuję do życia nagrań z szumem wodospadu, dlatego mam do niego zakładkę. Gdy chcę to sobie włączyć, nie muszę wchodzić na Youtube.

Komentowanie

Jeszcze gorzej jest, jeśli angażujesz się w komentowanie na portalach. Tworzysz wtedy otwarte pętle w umyśle, bo czekasz na czyjąś odpowiedź. Chcesz potwierdzenia, że jesteś taki, jak społeczność. Już lepiej jest śledzić grupę osiedla, bo przynajmniej dowiesz się kiedy naprawią chodnik na Twojej drodze :)

Najbardziej rozczarowuje mnie to, jak wielu ekspertów technicznych spędza czas na wojenki polityczne i komentowanie. W tym czasie mogli by nagrać super materiał albo napisać książkę, którą chętnie bym kupił.

Dlaczego to udzielanie się w sieci jest tak złe?

  1. Jeśli ciągle czekasz na to, aż ktoś Ci odpisze, nie jesteś produktywny. Pracę traktujesz jako obowiązek, a wojenki w sieci, jako odskocznię. Ciągle czekasz na strzały dopaminy.
  2. Uciekasz w ten sposób od pracy głębokiej, oduczasz się skupiania na jednej rzeczy. 
  3. Dużo komentując, powodujesz dalsze komentarze w sieci i nakręcasz tą spiralę. Służy ona jedynie właścicielom portalu, na którym piszesz, bo robisz im darmowy ruch
  4. Poświęcasz czas na jedno z najbardziej bezproduktywnych zajęć.

Zrób taki test, wypisz sobie strony, na jakich udzielasz się w tematach nie związanych z Twoimi celami. Jeśli jesteś na przykład mechanikiem samochodowym, zostaw sobie hmm, forum mechaników samochodowych. Następnie wyloguj się ze wszystkich stron i nie loguj się na nie przez kilka dni. Zobacz, czy zmienia to coś w Twoim życiu. 

Kiedyś wylogowałem się ze wszystkiego w sensie dosłownym, bo miałem bardzo ograniczony Internet. Gdy wróciłem na strony, na których tak dużo się udzielałem, zobaczyłem że nic to nie zmienia. Wojenki jak miały trwać, tak trwały. 

Nadmierne udzielanie się w dyskusjach jest szczególnie szkodliwe w pracy.  

Internet nie będzie zakłócał Twojego dnia

Zauważyłeś, że w internecie zawsze grzany jest jakiś temat? Dopiero był marsz na 11 listopada, jakiś polityk coś powiedział komuś, coś wydarzyło się na świecie, co spowodowało bulwersację kogoś innego. Zawsze coś. Gdy tematów nie ma, są wymyślane na siłę. Gdy byłem mały, to w sezonie ogórkowym portale pisały o krokodylu w jeziorze Białym. Jak nie święta to dzień dziadka i babci.

Wchodząc na YouTube często łapię się na tym, że jestem zaniepokojony. Widzę tam 100 ciekawych materiałów od Youtuberów, których kiedyś śledziłem. Tak ta i wiele innych aplikacji jest zaprojektowana. Spróbuj zrozumieć ten mechanizm. Jak mówił Wielki Szu - Widzisz przedstawienie, a nie widzisz rzeczy. Jedynym wyjściem by odzyskać swój czas, jest odpuścić sobie.

Otwarte pętle

Ważnym mechanizmem uzależnień są otwarte pętle. Otwartą pętlą jest coś, co kiedyś zaczęliśmy robić, ale nie skończyliśmy i mamy to ciągle w głowie. Jeśli zacząłeś grać w jakąś grę, nie kończysz w nią grać od razu po skończeniu grania. Myślisz o tej grze, może nawet o niej oglądasz materiały na YouTube, myślisz, kiedy w nią znowu zagrasz.

To samo z filmami. Oglądasz film, potem myślisz o nim przez jakiś czas. Ostatnio popularne są jakieś pato-walki. Najpierw oglądasz jakiś fajny program o lombardzie w biednej miejscowości, potem osoba z tego programu zaczyna walczyć i wciągasz się w świat, o którego istnienia nie chciałeś wiedzieć.

Otwartą pętlą są seriale, których odcinki kończą się w najciekawszym momencie. Albo badania, które masz lub miałeś zrobić, ale nie zrobiłeś, i myśl o nich wraca do Ciebie co jakiś czas.

Są to problemy, które wracają do Ciebie co jakiś czas, a nigdy nie miałeś czasu ich rozwiązać. Aby zmniejszyć ilość otwartych pętli, powstające w skutek korzystania z Internetu, zmniejsz swoje zaangażowanie. Przestań komentować w sieci, odsubskrybuj niepotrzebne kanały. Jeśli jesteś wystarczająco odważny, zrób tak jak pisał Cal Newport w Deep Work i całkiem poblokuj wszystko, co niepotrzebne. Otwórz pętle dotyczące fajnych rzeczy, jak sport, nauka czy hobby.

Komentarze